W mediach

W mediach

AutoExpert - 9/2016 - 30 lat minęło...
2016-09-14
AutoExpert - 9/2016 - 30 lat minęło...

30 lat minęło...

O historii firmy, trudnych początkach i planach na przyszłość rozmawiamy z Andrzejem Senkowskim, założycielem firmy Polcar.

M. B.: W 1986 roku uruchomił Pan firmę w mieszkaniu w bloku. Co było motywem do rozpoczęcia akurat takiej działalności?
A. S.:
Brak pracy... Po półrocznym okresie bezrobocia uległem w końcu namowom dwóch Belgów - mikroprzedsiębiorców - którzy oferowali dostawy części nowych i używanych do aut osobowych i dostawczych.

M. B.: Jakie części były tymi pierwszymi w ofercie Polcaru?
A. S.:
Drzwi (używane), szyby, skrzynie biegów i silniki (używane), elementy oświetlenia, wykładziny wnętrza pojazdów, zawieszenia, części do napraw głównych silników, itd.

M. B.: Gdzie i w jaki sposób odbywał się handel tymi częściami?
A. S.:
Do roku 1991 sprowadzaliśmy wyłącznie części na zamówienia, a nasi klienci sami musieli za nie płacić, wysyłając przelewy dewizowe za granicę. Początkowo odbierałem części (z reguły raz na miesiąc) na granicy Polski i NRD osobiście, a potem robili to już moi pracownicy. Nota bene, pracują oni w Polcarze do dnia dzisiejszego, będąc podporą firmy. Z rozrzewnieniem wspominam ówczesną niebywałą tolerancję klientów dla naszych błędów, gdyż akceptowali oni z uśmiechem często kolejny miesiąc oczekiwania spowodowany naszymi pomyłkami.

M. B.: Jak na przestrzeni lat zmieniało się zapotrzebowanie na części zamienne? Czy może Pan wymienić jakieś główne punkty w czasie, kiedy następowały gwałtowne zmiany w popycie i w dostępnym u państwa asortymencie?
A. S.:
Na osi czasu wyglądało to tak:
1986-1993 - pełny asortyment części sprowadzanych jednak wyłącznie na zamówienia klientów, głównie nowe, ale pewne z nich (np. drzwi czy skrzynie biegów) sprowadzane były jako używane
1991 - pierwszy kontener 20-stopowy z blachami z hiszpańskiej firmy RUBI
1991-92 - pierwszy 20-stopowy kontener z Tajwanu z częściami nadwozia i lampami
1993 - pierwszy kontener chłodnic z Portugalii (nadal 20-stopowy, gdyż nasz ówczesny magazyn mieścił się w prywatnym garażu jednego z pracowników, a długi kontener nie byłby w stanie tam dojechać)
1993-94 - zakończenie sprowadzania części na zamówienia i ograniczenie oferty wyłącznie do części, które posiadaliśmy już w magazynie
1993-95 - rozpoczęcie współpracy z wieloma nowymi dostawcami zarówno zagranicznymi, jak i tymi, którzy właśnie otwierali swe oddziały w Polsce, jak Valeo, Helia, Magneti Marelli itd.
1996 - wprowadzenie do oferty - po nadwoziu, oświetleniu i chłodnicach - części zawieszenia itd...

M. B.: Czy rynek części zamiennych wygląda dzisiaj tak jak wyobrażał go sobie Pan 30 lat temu? Czy zdarzyło się coś nieoczekiwanego, co Pana zaskoczyło?
A. S.:
Szczerze mówiąc, rozpoczynając pracę w tej branży 30 lat temu, nie miałem ani wiedzy, ani wyobrażenia o rynku części zamiennych. Byliśmy „kopciuszkiem” zależnym od zachodnich hurtowni, które były na początku naszymi dostawcami. Co ciekawe, wszystkie te zachodnie firmy, które nadal istnieją, kupują dziś w Polcarze. I to właśnie najbardziej mnie zaskoczyło, że firmy te mogły w latach 90. całkowicie zmonopolizować polski rynek, a jednak pozwoliły nam się rozwinąć i stały się naszymi odbiorcami.

M. B.: Pozycja Polcaru na rynku części blacharskich i naprawczych do nadwozia jest już ugruntowana. Co przyczyniło się do sukcesu firmy w czasach, kiedy wiele firm sobie nie poradziło?
A. S.:
Lojalność, szacunek i uczciwe traktowanie dostawców, odbiorców i oczywiście pracowników. Polcar może pochwalić się tym. że wszyscy strategiczni pracownio’ nadal tu pracują. A staż wielu z nich przekracza 20 lat.

M. B.: Jakie są plany Polcaru na kolejne 30 lat? Czy ma Pan jakieś oczekiwania od rynku, na którym firma funkcjonuje?
A.S.:
Skoro w Europie jest ponad 300 mln samochodów, a w Polsce ok. 16 mln, to naszym oczywistym celem jest zwiększanie eksportu. Sprzedajemy za granicą wyłącznie dużym odbiorcom, którzy często rezygnują z zakupów u producentów na rzecz regularnego zaopatrywania się u nas. Nie oczekujemy niczego od rynku - to my musimy się dostosować do wymagań na poszczególnych rynkach oraz przekonać odbiorców do naszej tzw. filozofii uczciwego wyboru, która jest naszą unikatową strategią. Po szczegóły zapraszam na www.polcar.com.

PDF

Polcar
Trwa ładowanie strony...